Parafia św. Jana Chrzciciela - Gliwice

Kilka myśli o modlitwie

Data dodania: 2010-09-20 21:45:24

News

 

    Modlitwa powinna nas prowadzić do Nieba, tak jak przyjmowanie Eucharystii, jednak często spowiadamy się z zaniedbywania tej czynności. Wznoszenie swoich myśli ku Bogu nie musi wiązać się z obowiązkiem czy stałym rytuałem rano lub wieczorem. Może to być westchnienie, chwila radości albo zwykłe „dziękuję” skierowane ku Bogu.

 

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego

    Jezus, kiedy po raz pierwszy powiedział uczniom o tajemnicy Trójcy Świętej, niczego nie tłumaczył (Mt 28, 16-20).Słowa o wewnętrznym życiu Boga były dla nich na pewno niezrozumiałe; mimo to poszli w świat głosić prawdę o Bogu. Objawionych słów nie zrozumieli, ale może po raz pierwszy przeżegnali się: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

    Potem zaczęto badać tajemnicę Boga, tłumaczyć z hebrajskiego na grekę, z greki na łacinę tam i z powrotem, dotykać piórem teologa, wpatrywać się przez szczeliny do dna. Niektórzy widzieli tylko łamigłówkę nieczytelnych słów. Tymczasem tajemnica okazała się potężnym cudem. Uczniowie, którzy nawet własnym językiem słabo się posługiwali, prostaczkowie w ówczesnym kulturalnym świecie, ochrzcili wszystkie narody. Dzisiaj i białe, i czarne, i żółte ręce żegnają się znakiem Trójcy Świętej. Po wielu wiekach i nas na chrzcie dotknęło znakiem Trójcy. W Jej imię przebaczają nam grzechy, błogosławią miłości, żegnają na wieczność. Znak, który czyni tyle dobra w duszy.


    Nieraz czynimy na sobie znak krzyża machinalnie, przypadkowo, niezręcznie, byle jak, a przecież ze znakiem krzyża świętego kojarzą się wielkie prawdy naszego życia. Żegnając się, mówimy: w imię Boga-Ojca, Potęgo, w imię Boga-Prawdy, w imię Boga-Miłości. Czy zdajemy sobie sprawę, jak wielkie pojęcia mogą się budzić w naszym sercu?


Nic nie widzę


    Mogłoby się wydawać, że niewidomy z Ewangelii św. Łukasza (Łk 6,39-45), prowadzący niewidomego, wysypie się razem z nim do rowu albo wpadnie w przepaść, jeśli nie przyzna się do tego, że sam też nie widzi. Chyba lepiej, gdyby nie udawał że wszystko widzi, i powiedział od razu:
    -Słuchaj, jedziemy razem na jednym wózku. Ty ślepak i ja ślepak. Nie widzimy ani w okularach, ani bez. Pomagajmy sobie wzajemnie. Podaj rękę, bo przecież ręka podana z głębi serca wyciąga ból jak magnes. Może razem nie przewrócimy się.
    Gdyby faryzeusz, który modlił się w świątyni jerozolimskiej i tłumaczył Bogu, że jest lepszy od celnika, wziął go za rękę i zaczął prowadzić, to pewnie by go wysypał do rowu ze wszystkimi podatkami, jakie ten celnik nazbierał.
    Jak często na ludzi grzesznych, niewierzących patrzymy z wysoka i mamy się za lepszych, a przecież wszyscy idziemy po ciemku, wszyscy błądzimy. Widzący jest tylko Jezus i On jeden może nam pomóc.
    Kiedy zapytano św. Jana Vianney, dlaczego się modli, odpowiedział: „Modlę się do Tego, który widzi, ponieważ ja nic nie widzę”.


Modlitwa bez słów


Jak często dopiero tam, gdzie się kończą słowa, zaczyna się modlitwa.
    Może nią być milczenie, płacz, wsłuchiwanie się w tajemnicę.
    Wdowa, która odprowadzała zmarłego syna na cmentarz w Nain, nie mówiła nic (Łk 7,11-17). Nie wołała do Jezusa, jak trędowaci, ślepi, chromi.
    Wskrzeszenie młodzieńca w Nain jest odpowiedzią Jezusa na taką właśnie milczącą modlitwę.
    Zacheusz wdrapał się na drzewo, żeby zobaczyć Pana Jezusa (Łk 19,1-10). O nic się nie dopominał, nie prosił. Nic nie mówił, milczał. W milczeniu kochał Pana Jezusa. Milcząca modlitwa pragnienia.
    Nawet jeśli ktoś, jak Zacheusz, ukryłby się zupełnie na wysokim drzewie i zasłonił się liśćmi, bo chciałby być anonimowym modlącym się, to Pan Bóg go zawsze zobaczy, podejdzie do niego i odwiedzi go. Cud modlitwy.
    Czasem Jezus wysłuchuje prośby niewypowiedziane.


Ojcze nasz


Gdzie szukamy Boga, kiedy mówimy: „Ojcze nasz, któryś jest w niebie”?
    Może szukamy Go ponad głowami, daleko i wysoko, ponad górami i lasami, w obłokach dokładnie niebieskich?
    Może szukamy Go w życiu pozagrobowym?
    Spróbujmy powiedzieć: „Ojcze nasz, któryś jest w nas, w naszym życiu, święć się imię Twoje”.
    Pomyślmy skoro jesteś we mnie, to jak ja Ciebie traktuję? Może Cię biję? Może Cię wyrzucam? Może Cię ustawiam w kącie? Co robię z Tobą, Boże, który jesteś w moim życiu?


Długo czy krótko?


     Często pytamy: czy modlić się długo, czy krótko? Nie ważny jest czas modlitwy. Jeżeli ktoś modli się krótko, pięć minut, ale ma świadomość, że jego modlitwa jest najważniejszą sprawą dnia, ważniejszą od chleba na śniadanie, od obiadu i kolacji, spraw zarobkowych, wszystkich sympatii, wydarzeń – to nawet krótka modlitwa nadaje sens całemu życiu.
    Czas poświęcony Bogu jest zawsze ważny – Bóg chce posługiwać się naszą modlitwą. Trzeba tylko uchwycić moment obecności z Bogiem, nawet najkrótszy w ciągu dnia, wtedy wszystko inne nabierze blasku, światła i Bóg będzie pośród nas.


Ofiara Mszy świętej


    Najpełniejszą modlitwą Jezusa jest Msza święta – modlitwa całkowitego oddania się Dziecka Bogu, uwielbieniem Ojca przez Syna. Żadne wyznanie nie zna takiej modlitwy. Człowiek jako Dziecko Boga spełnia wolę Bożą. Oddaje wszystko, Krew, Ciało, wszystko…
    Włączyć się w Mszę świętą to znaczy włączyć się w modlitwę Jezusa całkowitego oddania siebie Panu Bogu. Bardzo często dzieje się Msza, ale nie bierzemy w niej udziału, chociaż jesteśmy obecni. Jeżeli modlimy się o rzeczy sprzeczne z wolą Bożą, to cud Eucharystii następuje i jednocześnie naokoło ołtarza stoją martwi ludzie. Trzeba nauczyć się brania udziału we Mszy: mam pragnąć tego, czego pragnie Bóg, jako dziecko Boże i ufać, że to, co mi da, będzie zawsze dla mnie dobre.

/oprac. Agnieszka Kowalczyk

na podstawie serii „Kilka myśli o…” ks. Jana Twardowskiego/

powrót ::

Cytat dnia

Długi most miłości do Boga idzie do brzegu wieczności tylko przez kolejne, najbliższe filary, przez miłość bliźniego.

/Bernard Haring/

Cytat dnia

 

mszenabozenstwakancelaria

PORZĄDEK MSZY ŚW.

dni powszednie w godzinach rannych (w Żernikach): 

poniedziałek, środa i czwartek 
(szczegóły KLIKNIJ TU)

dni powszednie w godzinach wieczornych (w Żernikach) 
wtorek, środa i piątek
(szczegóły KLIKNIJ TU)

W SOBOTY (ŻERNIKI)
godz. 18.00 - msza św. niedzielna

W NIEDZIELE (ŻERNIKI)
godz. 7.00, 9.00, 11.30, 16.00

W NIEDZIELE (SZAŁSZA)
godz. 10.15


w święta przypadające w dni robocze: aktualne ogłoszenia (KLIKNIJ TU)

 

UWAGA! NIEKTÓRE PARAFIE ZMIENIŁY PORZĄDEK MSZY ŚW. 
PROSIMY KAŻDORAZOWO INDYWIDUALNIE WERYFIKOWAĆ INFORMACJE ZAWARTE W PONIŻSZYCH ODNOŚNIKACH


MSZE ŚW. W GLIWICACH  - niedziele i święta
(informacja dzięki uprzejmości parafii 
św. Jacka w Gliwicach-Sośnicy)

 

MSZE ŚW. W DIECEZJI GLIWICKIEJ  - niedziele i święta
(informacja wg "Nadzwyczajni Szafarze Komunii Świętej Diecezji Gliwickiej")

 

Panel