Parafia św. Jana Chrzciciela - Gliwice

SŁOWO NA NIEDZIELĘ - ks. Mirosław Potocki

Data dodania: 2020-04-05 10:47:21

News

NIEDZIELA PALMOWA MĘKI PAŃSKIEJ
„Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie, Król izraelski” (J12, 13)
Wielki Tydzień zaczyna się przypomnieniem triumfalnego wjazdu Chrystusa do Jerozolimy, który miał miejsce właśnie w niedzielę poprzedzającą Jego mękę.

 

 

 

Jezus, chociaż stale sprzeciwiał się wszelkim objawom czci publicznej i uciekał, kiedy lud chciał Go obwołać królem, dzisiaj pozwała prowadzić się w triumfie. Dopiero teraz, kiedy idzie na śmierć, godzi się, by Go publicznie ogłoszono Mesjaszem, umierając bowiem na krzyżu, będzie w całym tego słowa znaczeniu Mesjaszem, Odkupicielem, Królem i Zwycięzcą. Pozwala, aby Go uznano Królem, lecz Królem, który posiada szczególne cechy: jako pokorny i cichy wjeżdża do miasta świętego siedząc na osiołku, a swoją godność królewską potwierdzi dopiero przed trybunałami i pozwoli, aby napis, który to głosi, umieszczono tylko na krzyżu.

 

Uroczysty wjazd do Jerozolimy jest samorzutnym hołdem ludu dla Jezusa zdążającego przez mękę i śmierć do pełnego objawienia swojej boskiej godności królewskiej. Tłum wykrzykujący hosanna, nie mógł pojąć całej doniosłości tego faktu, lecz wspólnota wiernych powtarzająca go dzisiaj może zrozumieć jego głębokie znaczenie. „Tyś jest Królem Izraela i wspaniałym Synem Dawida. Ty, który idziesz, o Królu błogosławiony, w imię Pańskie... Oni wołali na cześć Twoją, a Ty szedłeś na śmierć: my oddajemy Ci chwałę, bo Ty jesteś Królem na wieki”.

 

Liturgia wzywa, by wierni zwrócili spojrzenie na chwałę Chrystusa - Króla wiecznego, wówczas bowiem lepiej zrozumieją Jego upokarzającą mękę jako konieczną drogę do ostatecznego wywyższenia. Nie chodzi więc o to, by towarzyszyć Jezusowi w triumfie przez jedną godzinę, lecz by iść za Nim aż na Kalwarię, gdzie umierając na krzyżu zatriumfuje na zawsze nad grzechem i śmiercią. Te uczucia wyraża Kościół, kiedy błogosławiąc palmy modli się, aby lud chrześcijański wykonał zewnętrzny obrzęd „z głęboką pobożnością, zwyciężając nieprzyjaciela i wielbiąc z całej duszy miłościwe dzieło zbawienia Pańskiego”. Nie ma piękniejszego sposobu uczczenia męki Chrystusa jak upodobnić się do niej, by wraz z Nim zwyciężyć nieprzyjaciela, grzech.

 

Proroctwo Izajasza i psalm responsoryjny zapowiadają ze wzruszającą dokładnością niektóre szczegóły: „Podałem grzbiet bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem”(Iz 50, 6). Dlaczego tak wielka uległość? Dlatego, że Chrystus przedstawiony w Słudze Pańskim, którego prorok opisał, jest całkowicie nastawiony na pełnienie woli Ojca i zgodnie z nią chce złożyć z siebie ofiarę za zbawienie ludzi: „Pan Bóg otworzył mi ucho, a Ja się nie oparłem ani się cofnąłem”. Był więc prowadzony przed trybunały, a stamtąd na Kalwarię, i tam rozciągnięty na krzyżu: „Przebodli ręce i nogi moje, policzyć mogę wszystkie moje kości”(Ps 22, 17-18). Oto do jakiego stanu został doprowadzony Syn Boży z jednego tylko powodu: miłości; miłość ku Ojcu, któremu pragnie przywrócić chwałę, miłość ku ludziom, których pragnie pojednać z Ojcem.

 

Tylko nieskończona miłość może wyjaśnić zawrotne upokorzenia Syna Bożego. „Chrystus istniejąc w postaci Bożej nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi”(Flp 2, 6—7). Podczas męki Chrystus posuwa aż do ostatnich granic wyrzeczenie, nie podkreślając praw swojej boskości. Nie tylko ukrywa je pod postacią natury ludzkiej, lecz ogołaca się z nich i poddaje się karze krzyża wystawiając się na najbardziej gorzkie obelgi: „Innych wybawia, siebie nie może wybawić! Mesjasz, król Izraela, niechże teraz zejdzie z krzyża, żebyśmy widzieli i uwierzyli” (Mk 15, 31—32).

 

Jak Ewangelista, tak i Kościół nie waha się poddać wierzącym do rozważania męki Chrystusa w całej jej twardej rzeczywistości, aby wszyscy zrozumieli, że On, prawdziwy Bóg, jest także prawdziwym człowiekiem i jako taki cierpiał; a wyniszczając w swojej umęczonej naturze ludzkiej wszelki objaw swojej boskości, stał się bratem ludzi i podzielił z nimi śmierć, by dopuścić ich do uczestnictwa w swojej naturze boskiej. „Dla nas Chrystus stał się posłuszny aż do śmierci, a była to śmierć na krzyżu. Dlatego Bóg wywyższył Go i dał Mu Imię ponad wszelkie Imię”. Z najgłębszego wyniszczenia pochodzi największe wywyższenie. Chrystus, również jako człowiek, został ustanowiony Panem wszystkich stworzeń i wykonuje swoją władzę jednając je z Bogiem, wybawiając ludzi z grzechu i udzielając im życia Bożego.

 

 

Modlitwa św. Bonawentury

 

O Jezu, Proroku ludu wychodzącego na Twoje spotkanie, wsiadłeś na osiołka i dałeś przykład przedziwnej pokory, gdy oklaskiwał Cię nadbiegający lud, gdy ścinał gałązki i drogę wyścielał szatami. Gdy tłumy śpiewały hymny pochwalne, Ty, nie zapominając nigdy o swym miłosierdziu, płakałeś nad zniszczeniem Jerozolimy. Powstań teraz, o służko Zbawiciela, i w orszaku córek syjońskich idź zobaczyć swojego prawdziwego Króla... 

Przyłącz się do Pana nieba i ziemi, siedzącego na grzbiecie źrebięcia, idź za Nim zawsze z gałązkami oliwki i palmy, z uczynkami pobożności i cnót zwycięskich.

powrót ::

Cytat dnia

Najtrudniej jest być z Jezusem na co dzień.

/Ks. Jan Twardowski/

Cytat dnia

 

mszenabozenstwakancelaria

dni powszednie w Żernikach (szczegóły KLIKNIJ TU)


W SOBOTY (Żerniki):

godz. 18.00 -
msza św. niedzielna

W NIEDZIELE (Żerniki) o godz.:
7.00, 9.00, 11.30, 16.00

W NIEDZIELE (Szałsza) o godz. 10.15


w święta przypadające w dni robocze
: aktualne ogłoszenia (KLIKNIJ TU)


 

UWAGA! NIEKTÓRE PARAFIE ZMIENIŁY PORZĄDEK MSZY ŚW. 
PROSIMY KAŻDORAZOWO INDYWIDUALNIE WERYFIKOWAĆ INFORMACJE ZAWARTE W PONIŻSZYCH ODNOŚNIKACH


MSZE ŚW. W GLIWICACH  - niedziele i święta
(informacja dzięki uprzejmości parafii 
św. Jacka w Gliwicach-Sośnicy)

 

MSZE ŚW. W DIECEZJI GLIWICKIEJ  - niedziele i święta
(informacja wg "Nadzwyczajni Szafarze Komunii Świętej Diecezji Gliwickiej")

 

Panel