Parafia św. Jana Chrzciciela - Gliwice

PAPIESKA REFORMA KANONICZNYCH PROCESÓW O STWIERDZENIE NIEWAŻNOŚCI MAŁŻEŃSTWA

Data dodania: 2015-09-14 14:05:03

News

Nie milkną krajowe i światowe krytyczne echa opublikowanych w Watykanie „Mitis Iudex Dominus Iesus” (dot. zmian w Kodeksie Prawa Kanonicznego) oraz „Mitis et misericors Iesus” (dot. zmian w Kodeksie Kanonów Kościołów Wschodnich). Wydaje się, że echa te powstają z niewiedzy, a szerzą często kontrowersyjne i nieuzasadnione opinie o rzekomym „wprowadzeniu rozwodów kościelnych”. Dla przynajmniej częściowego mam nadzieję wyjaśnienia tej kwestii, postanowiłem umieścić tu kompilację tekstów opublikowanych przez KATOLICKĄ AGENCJĘ INFORMACYJNĄ oraz opartego na nich krótkiego wstępnego komentarza. 
Janusz Frąckowiak

REFORMA KANONICZNYCH PROCESÓW
O STWIERDZENIE NIEWAŻNOŚCI MAŁŻEŃSTWA

Dla porządku: to tylko reforma samego przebiegu PROCESU!!! W zasadniczy sposób modyfikuje ona jedynie niektóre reguły procesu małżeńskiego ustalone jeszcze przez papieża Benedykta XIV (1740-1758) i w żaden sposób nie osłabia zasady nierozerwalności małżeństwa, ani nie czyni orzekania nieważności bardziej liberalnym.

W nowym prawie nie pojawiają się żadne nowe przesłanki (tytuły) nieważności małżeństwa. Nie zmienia się też interpretacja regulacji prawnej powodów nieważności. Przede wszystkim nie znika z prawa kanonicznego fundamentalna dyrektywa stojąca na straży ważności małżeństwa: „Małżeństwo cieszy się przychylnością prawa, dlatego w wątpliwości należy uważać je za ważne, dopóki nie udowodni się czegoś przeciwnego” (kan. 1078). Prawne domniemanie ważności małżeństwa oznacza, iż w procesie kanonicznym małżeństwo stoi na pozycji uprzywilejowanej – nie trzeba udowadniać, że jest ono ważne, gdyż to przyjmuje się w oparciu o domniemanie, natomiast ten, kto twierdzi, że małżeństwo jest nieważne, winien swoją tezę udowodnić przed sądem.

(PONIŻEJ WYBÓR TEKSTÓW OPUBLIKOWANYCH PRZEZ KATOLICKĄ AGENCJĘ INFORMACYJNĄ)

1. Watykan: papież zmodyfikował normy procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa

Papież Franciszek postanowił, by uprościć i przyspieszyć proces kanoniczny o stwierdzenie nieważności małżeństwa. W Watykanie opublikowano dwa motu proprio: „Mitis Iudex Dominus Iesus” – dotyczący zmian w Kodeksie Prawa Kanonicznego oraz «Mitis et misericors Iesus» - zmian w Kodeksie Kanonów Kościołów Wschodnich. Wejdą one w życie 8 grudnia b.r.

Ojciec Święty postanowił, że dla stwierdzenia nieważności małżeństwa nie będzie już konieczne zgodne orzeczenie dwóch instancji, a do zawarcia nowego małżeństwa kanonicznego wystarczy orzeczenie trybunału pierwszej instancji. Nie ma zatem obowiązku apelacji od pierwszego orzeczenia. Trybunał może składać się tylko i wyłącznie z biskupa diecezjalnego, choć nie może on być wyłącznym sędzią na terenie swojej diecezji i ma obowiązek ustanowienia trybunału, na którego czele zawsze stać ma duchowny. Może on być wspomagany przez sędziów świeckich. Biskup diecezjalny nadzoruje funkcjonowanie tego trybunału, dbając aby nie doszło do nadużyć. On także może i powinien orzekać w sprawach najbardziej oczywistych, w ramach tzw. procesu krótkiego („processus brevior”). 

Nadal apelacja od wyroku może być kierowana do trybunału metropolitalnego, czy Roty Rzymskiej, a jeśli orzeczenie pierwszej instancji wydał trybunał metropolitalny - do trybunału najstarszej sufraganii. Trybunał apelacyjny zawsze musi być kolegialny i składać się co najmniej z trzech członków. Prawo apelacji przysługuje stronom, promotorowi sprawiedliwości i obrońcy węzła małżeńskiego. W przypadku opieszałości trybunału apelacyjnego trybunał kolegialny pierwszej instancji może opublikować dekret o stwierdzeniu nieważności. Papież zaznacza, iż pracownicy trybunału mają prawo do sprawiedliwego wynagrodzenia. Zachęca jednocześnie, aby na ile to możliwe zapewniono darmowość procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Inną znaczącą innowacją, mającą na celu przyspieszenia procesów o stwierdzenie nieważności małżeństwa jest ustanowienie tzw. „processus brevior”. Jedynym sędzią jest wówczas biskup diecezjalny. Sprawę muszą wnieść obydwie strony przekonane o nieważności małżeństwa. Konieczne są w tym przypadku jasne i oczywiste dowody nieważności. Czas takiego procesu od chwili zwołania wszystkich uczestników wynosi trzydzieści dni, do których dołącza się kolejnych piętnaście na dalsze uwagi. Wyrok jest wydawany przez biskupa diecezjalnego, który zyskuje pewność moralną co do nieważności małżeństwa. Może on też przekazać sprawę do procesu zwykłego. Możliwa jest także apelacja od tego orzeczenia.
st (KAI) / Watykan
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 08 września 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski
 

2. Szybciej nie znaczy pochopnie – kanonista o papieskiej reformie procesów małżeńskich (analiza)
Nowe rozwiązania mają szansę stać się wielką pomocą w rozwiązaniu powikłanych spraw wielu wiernych, którzy boleśnie przeżywają małżeńskie niepowodzenia – pisze dla KAI ks. dr hab. Piotr Majer z Wydziału Prawa Kanonicznego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Zdaniem prawnika dokonana przez papieża reform procesów małżeńskich ma znaczenie także dlatego, że zwłaszcza po zawarciu nowych, cywilnych związków, wierni ryzykują zaniedbaniem życia religijnego.
 

REFORMA PROCESÓW MAŁŻEŃSKICH PAPIEŻA FRANCISZKA
 

W uroczystość Wniebowzięcia NMP, 15 sierpnia 2015 r. Ojciec Święty Franciszek podpisał dwa akty prawne, poprzez które dokonuje się zasadnicza reforma kanonicznych procesów o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Pierwszy dokument – motu proprio Mitis iudex Dominus Jesus (Pan Jezus, łagodny sędzia) – dotyczy zmian w Kodeksie Prawa Kanonicznego obowiązującym w Kościele łacińskim, paralelny dokument wprowadza zmiany w Kodeksie dla katolickich Kościołów Wschodnich. Do dokumentów papieskich dołączone są dodatkowe „Zasady postępowania w sprawach o stwierdzenie nieważności małżeństwa”. Ogłoszeniu obu ustaw w dniu 8 września 2015 r. towarzyszyły liczne komentarze medialne, a niektóre z nich – jedne w entuzjastycznym, inne w katastroficznym tonie – oceniały wprowadzone rozwiązania jako poważną zmianę dotychczasowej doktryny kościelnej oraz prawnych zasad kanonicznych stojących na straży nierozerwalności małżeństwa.
Przyznać należy, że zmiany wprowadzone przez papieża – zaczną one obowiązywać od 8 grudnia br. – są bardzo poważne. W zasadniczy sposób modyfikują one niektóre reguły procesu małżeńskiego ustalone jeszcze przez papieża Benedykta XIV (1740-1758). Wbrew opinii niektórych komentatorów, nie osłabiają jednak zasady nierozerwalności małżeństwa, ani nie czynią orzekania nieważności bardziej liberalnym. W nowym prawie nie pojawiają się żadne nowe przesłanki (tytuły) nieważności małżeństwa. Nie zmienia się też interpretacja regulacji prawnej powodów nieważności. Przede wszystkim nie znika z prawa kanonicznego fundamentalna dyrektywa stojąca na straży ważności małżeństwa: „Małżeństwo cieszy się przychylnością prawa, dlatego w wątpliwości należy uważać je za ważne, dopóki nie udowodni się czegoś przeciwnego” (kan. 1078). Prawne domniemanie ważności małżeństwa oznacza, iż w procesie kanonicznym małżeństwo stoi na pozycji uprzywilejowanej – nie trzeba udowadniać, że jest ono ważne, gdyż to przyjmuje się w oparciu o domniemanie, natomiast ten, kto twierdzi, że małżeństwo jest nieważne, winien swoją tezę udowodnić przed sądem. W procesie o stwierdzenie nieważności małżeństwa sędzia nie orzeka na korzyść tego, kto w sporze przedstawi lepsze argumenty, ale może orzec nieważność małżeństwa tylko wówczas, gdy dzięki dostarczonym dowodom nabierze pewności moralnej, że małżeństwo zostało zawarte nieważnie i mimo zewnętrznych oznak nigdy nie zaistniało.
Z drugiej strony słusznie można jednak stwierdzić, że nowe prawo zmierza do ułatwienia orzekania nieważności małżeństwa. Ułatwienia pojmowanego jednak nie jako liberalizacja kościelnej dyscypliny, ale jako uproszczenie procesu kanonicznego dotyczącego orzekania nieważności małżeństwa.
 

Jak nowa regulacja procesów kanonicznych usprawni orzekanie nieważności małżeństwa?

Kompetencja (właściwość) sądu
Dotychczas sprawy małżeńskie miały toczyć się w sądzie tej diecezji, w której małżeństwo było zawarte lub w trybunale kościelnym miejsca zamieszkania strony pozwanej (czyli współmałżonka osoby, która wnosiła o twierdzenie nieważności). Możliwy był wprawdzie proces przed sądem właściwym ze względu na zamieszkanie strony powodowej, ale w praktyce warunkiem była zgoda strony pozwanej, co nie zawsze było możliwe do osiągnięcia. Po wejściu w życie nowych przepisów będzie można wszcząć proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa także w sądzie właściwym dla miejsca zamieszkania strony powodowej bez potrzeby zgody drugiej strony. Można też – jak dotychczas, choć już bez potrzeby pytania strony pozwanej o zgodę– prowadzić proces tam, gdzie trzeba będzie zbierać większość dowodów. Zasadą rządzącą wyborem sądu winna być bliskość trybunału dla stron i świadków, tak by nie musieli ponosić dużych kosztów uczestniczenia w procesie.
 

Odejście od obowiązkowej dwuinstancyjności
Poważną zmianą jest rezygnacja z dotychczasowego wymogu, by orzeczenie nieważności małżeństwa wydane w sądzie kościelnym było potwierdzone decyzją trybunału apelacyjnego. Warto przypomnieć, że ta zasada została w 1741 r. wprowadzona przez Benedykta XIV wobec nadużyć w orzekaniu nieważności małżeństwa przez sądy kościelne w Polsce. Wtedy także pojawił się urząd obrońcy węzła, którego zadaniem jest przedstawianie argumentów sprzeciwiających się orzekaniu nieważności. W myśl obowiązującego obecnie prawa, do prawomocności orzeczenia nieważności trzeba zgodnych decyzji dwóch różnych trybunałów kościelnych. Apelacja następowała automatycznie po wyroku orzekającym, że małżeństwo jest nieważne. Od 8 grudnia dla stwierdzenia nieważności małżeństwa nie będzie już wymagane zgodne orzeczenie sądów kościelnych dwóch instancji, a sąd, który powziął taki wyrok, nie będzie już przesyłał akt do trybunału II instancji. Jeśli żadna ze stron w terminie 15 dni nie odwoła się od wyroku, ten stanie się prawomocny, a strony będą mogły zawrzeć nowe małżeństwa. Oczywiście obrońca węzła, a także małżonek, który czuje się pokrzywdzony wyrokiem I instancji, mogą wnieść apelację, jak dotychczas, a sprawa będzie rozpatrywana także w II instancji. Nowe prawo nakazuje jednak sędziemu, by ten odrzucił apelację, gdy okaże się oczywiste, iż jej celem ma być jedynie przewlekanie postępowania.
 

Świeccy sędziowie
Sędziami w sądach kościelnych mogą być z zasady tylko duchowni. Kan. 1421 § 2 KPK pozwala jednak, by konferencja episkopatu zgodziła się na to, by w trzyosobowym składzie orzekającym mogła zasiadać jedna osoba niemająca święceń. Konferencja Episkopatu Polski jak dotychczas takiej zgody nie udzieliła. Jest to jedyny w ustawodawstwie kanonicznym urząd, w którym świecki sprawuje w Kościele władzę rządzenia. Nowe prawo papieża Franciszka dopuszcza, by w skład trzyosobowego kolegium wchodziło dwóch sędziów świeckich (mężczyzn lub kobiet), mianowanych przez biskupa, mających odpowiednie wykształcenie i przymioty. Jedynie przewodniczący składu winien być duchownym. Takie rozwiązanie może być szczególną pomocą w krajach borykających się z niedostatkiem duchowieństwa.
 

Sędzia jednoosobowy
Innym znaczącym usprawnieniem jest możliwość orzekania w sprawach małżeńskich przez jednego tylko sędziego zamiast trzyosobowego kolegium. Dotychczas jedynie konferencja episkopatu mogła zgodzić się na to, by – na czas trwania przeszkody – orzekał jednoosobowy sędzia (kan. 1425 § 4). Gdy wejdą w życie nowe przepisy, sam biskup będzie mógł powierzyć orzekanie w sprawach o nieważność małżeństwa jednemu sędziemu, którym jednak może być wyłącznie duchowny. Apelacja od wydanego w tym trybie wyroku musi być jednak rozpatrywana w II instancji przez trybunał kolegialny, składający się z trzech członków.
 

Skrócony proces przeprowadzany wobec biskupa
Wielką innowacją, jaką wnosi nowe prawo, jest ustanowienie tzw. procesu skróconego dla orzekania w sprawach, w których nieważność małżeństwa wydaje się oczywista. Zaskakującą nowością jest, iż w tego rodzaju sprawach ma orzekać nie jak zwykle sąd, ale biskup diecezji. Faktem jest, że biskup, jako pasterz i głowa Kościoła partykularnego nie tylko posiada władzę sądowniczą, ale jest pierwszym sędzią w diecezji. Zazwyczaj jednak wykonuje on władzę sędziowską poprzez swojego wikariusza sądowego (oficjała) i sędziów. Dotychczasowe przepisy sugerowały wprost, by biskup osobiście nie angażował się w sprawowanie władzy sądowniczej. Tym razem ma być inaczej, a sam biskup, zamiast sądu, będzie mógł wydać orzeczenie o nieważności małżeństwa. Może to uczynić po przeprowadzeniu procesu skróconego, jeśli wikariusz sądowy uzna, że taki sposób procedowania będzie korzystniejszy. Warunkiem wszczęcia procesu skróconego ma być wniesienie skargi o nieważność przez obojga małżonków, albo przez jednego z nich, ale za zgodą drugiego. Drugim warunkiem jest istnienie tak oczywistych okoliczności faktycznych i osobowych, iż nieważność małżeństwa jawi się jako ewidentna, a przeprowadzanie drobiazgowego postępowania dowodowego nie wydaje się konieczne. W procesach skróconych formalności procesowe mają być ograniczone do minimum, a dowody – jeśli to możliwe – będą zbierane w ramach jednego posiedzenia sądu. Nie będzie się tym zajmował osobiście biskup, ale w jego imieniu uczyni to instruktor sprawy. Po zebraniu dowodów i wypowiedzeniu się obrońcy węzła, biskup winien zapoznać się z aktami sprawy i jeśli w oparciu o nie zyska moralną pewność co do nieważności małżeństwa, po zasięgnięciu opinii instruktora oraz doradcy zwanego asesorem, może wydać wyrok stwierdzający nieważność. Od tego orzeczenia możliwa jest apelacja w normalnym trybie, a sam biskup może również zdecydować o przekazaniu sprawy do zwykłego procesu. Czas takiego procesu od chwili zwołania wszystkich uczestników do wydania wyroku ma wynosić najwyżej 45 dni.
Pewne obawy mogą rodzić wymienione przykładowo, w załączonych do motu proprio „Zasadach”, symptomy „oczywistej” nieważności małżeństwa: brak wiary mogący prowadzić do symulacji konsensu lub błędu w odniesieniu do instytucji małżeństwa, bardzo krótki czas pożycia małżeńskiego, aborcja dokonana dla uniknięcia zrodzenia potomstwa, pozostawanie w relacji pozamałżeńskiej w czasie zawierania małżeństwa lub wkrótce po ślubie, zatajenie poważnych okoliczności i faktów sprzed zawarcia małżeństwa (bezpłodności, choroby zakaźnej, posiadania potomstwa, dopuszczenia się przestępstwa), powód zawarcia małżeństwa całkowicie obcy małżeńskiej wspólnocie, przemoc fizyczna w celu wymuszenia zgody na małżeństwo, nieoczekiwana ciąża kobiety, dysfunkcja psychiczna potwierdzona dokumentacją lekarską. Z praktyki sądowej wiadomo, że nie w każdym przypadku powołanie się nawet na drastyczne okoliczności prowadzi w sposób oczywisty do wyroku stwierdzającego nieważność. Nie można np. z niedostatków wiary małżonka w prosty sposób wnioskować o nieważności zawartego przezeń małżeństwa! To samo zastrzeżenie trzeba wysunąć w odniesieniu do ciąży, w którą kobieta zachodzi przed ślubem albo do krótkiego trwania pożycia małżeńskiego. Dlatego należy postępować z wielką rozwagą, aby zbyt pochopnie nie orzekać nieważności małżeństwa tylko ze względu na obecność przesłanek, które w zewnętrznym odbiorze kogoś, kto nie jest specjalistą w zakresie prawa kanonicznego, mogą wydawać się ewidentnym symptomem nieważności. Tym większa musi być czujność obrońcy węzła w tego rodzaju sprawach, bowiem pośpieszne orzekanie nieważności małżeństwa może w szerszej perspektywie przynieść skutki całkowicie odmienne od tych, które były zamierzone przy wprowadzaniu instytucji procesu skróconego. Pragnienie sprawności postępowania może bowiem niekorzystnie odbić się na jakości orzekania w sprawach małżeńskich, i zamiast być pomocą w rozwiązaniu trudnych spraw, może stać się powodem zgorszenia, a w rezultacie przyczynić się do pogłębienia kryzysu wartości małżeństwa.

Pomoc wiernym rozwiedzionym
Zasady” załączone do papieskiego dokumentu wskazują na konieczność podjęcia przez biskupa starań, by otoczyć duszpasterską troską wiernych, którzy po rozwodach zawarli nowe związki. Takim osobom należy okazać troskę duszpasterską, a jeśli rodzi się wątpliwość co do ważności zawartego przez nie małżeństwa kanonicznego – konkretną pomoc w postaci zachęty i porady prawnej zmierzającej do tego, by zwróciły się do właściwego sądu kościelnego w celu uregulowania spraw własnego małżeństwa. Materiały z wstępnego rozeznania sytuacji takich osób mogą być później dołączone do dokumentacji procesowej. Taką pomocą winni służyć przede wszystkim proboszczowie, duszpasterze, którzy przygotowywali do zawarcia małżeństwa, a także inni duchowni, zakonnicy i odpowiednio przygotowani wierni świeccy, nawet jeśli nie mają specjalistycznego wykształcenia kanonistycznego. Diecezja winna zadbać (np. przez opracowanie stosownych materiałów) o przygotowanie takich osób do prowadzenia rozmów i przeprowadzania wstępnego dochodzenia.

Szybciej nie znaczy pochopnie
Zasadniczym celem reformy kanonicznego prawa procesowego podjętej przez papieża Franciszka jest usprawnienie procedury, tak by sprawy małżeńskie w trybunałach kościelnych toczyły się szybciej, a sądy nie były paraliżowane wielką ilością spraw, których rozpatrywanie przeciąga się znacznie ponad wskazane przepisami terminy (kan. 1453 poleca, by sąd pierwszej instancji zakończył proces w ciągu roku, sąd apelacyjny w ciągu sześciu miesięcy). W tym celu motu proprio ogłoszone przez Franciszka zawiera szereg instrumentów procesowych, dzięki którym sprawy sądowe mają toczyć się sprawniej niż dotąd, co przede wszystkim jest korzystne dla tych, którzy w sądach kościelnych szukają pomocy w rozwiązaniu bolesnych spraw życiowych. Pojawiają się jednak obawy, czy przyspieszenie procesu nie odbije się negatywnie na sprawiedliwym orzekaniu. Błędem byłoby bowiem kierowanie się przez sędziów kościelnych przede wszystkim współczuciem czy też nastawienie kościelnego wymiaru sprawiedliwości wyłącznie na pomoc tym, którzy znaleźli się w powikłanych sytuacjach małżeńskich, gdyby tego rodzaju „pomoc” oznaczała w rezultacie podważenie nauki Chrystusa o nierozerwalności małżeństwa i o zdolności człowieka do pięknego, uszczęśliwiającego, bezwarunkowego oddania się umiłowanej osobie i przyjęcia daru, jaki czyni ona z siebie samej. Kładli na to nacisk w swym nauczaniu ostatni papieże – św. Jan Paweł II i Benedykt XVI.
Przy zgodnym z przepisami prawa stosowaniu wskazanych narzędzi procesowych, rzetelności pracowników trybunałów kościelnych, a przede wszystkim odpowiedzialnej trosce biskupów, podane przez papieża Franciszka nowe rozwiązania proceduralne mają szansę stać się wielką pomocą w rozwiązaniu powikłanych spraw wielu wiernych, którzy boleśnie przeżywają małżeńskie niepowodzenia, a nierzadko, zwłaszcza po zawarciu nowych, cywilnych związków, ryzykują zaniedbaniem życia religijnego. W ten sposób Kościół realizuje swoją zbawczą misję także poprzez instrumenty prawne, w czym uwidacznia się ostateczny cel i uzasadnienie prawa kanonicznego, tak celnie wyrażone przez ustawodawcę w ostatnim kanonie Kodeksu Prawa Kanonicznego: „dobro dusz zawsze winno być w Kościele najwyższym prawem” (kan. 1752).

ks. dr hab. Piotr Majer
Wydział Prawa Kanonicznego UPJPII w Krakowie

tk / Kraków
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 10 września 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski

3. Ks. dr hab. Gręźlikowski: Franciszek niczego nie zmienia w nauczaniu Kościoła o małżeństwie (rozmowa)
Celem zmian wprowadzonych przez Franciszka nie jest ułatwienie uzyskania orzeczenia nieważności małżeństwa, ale przyspieszenie procesów kościelnych. Papież poprzez te dokumenty niczego nie zmienia w nauczaniu Kościoła o małżeństwie, nie wprowadza „kościelnych rozwodów”, a tylko ze względów duszpasterskich upraszcza niektóre procedury – wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. dr hab. Janusz Gręźlikowski, oficjał Sądu Kościelnego Diecezji Włocławskiej i kierownik katedry historii prawa kanonicznego na Wydziale Prawa Kanonicznego UKSW w Warszawie.
 

KAI: Papież Franciszek zmodyfikował normy procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Co w praktyce oznacza ta zmiana?
Ks. dr hab. Janusz Gręźlikowski: Papież Franciszek po przeprowadzeniu konsultacji z przedstawicielami najważniejszych dykasterii Kurii Rzymskiej postanowił uprościć i przyspieszyć proces kanoniczny o stwierdzenie nieważności małżeństwa. W tym celu wydał dwa dokumenty: motu proprio 'Mitis Iudex Dominus Iesus' – dotyczące zmian w Kodeksie Prawa Kanonicznego oraz motu proprio 'Mitis et misericors Iesus' wprowadzające zmiany w Kodeksie Kanonów Kościołów Wschodnich. Celem tych zmian nie jest ułatwienie uzyskania orzeczenia nieważności małżeństwa, ale przyspieszenie prowadzenia procesów kościelnych o nieważność małżeństwa. Chodzi o to, jak napisał papież Franciszek, aby z powodu opóźniania wydania sądowego orzeczenia czekający na nie wierni nie byli „gnębieni przez mroki wątpliwości”. Należy podkreślić, że papież Franciszek poprzez te dokumenty niczego nie zmienia w nauczaniu Kościoła o małżeństwie, nie wprowadza „kościelnych rozwodów”, a tylko ze względów duszpasterskich upraszcza niektóre procedury kanoniczne. Główną zaś intencją zmian wprowadzonych do prawa kanonicznego, które wejdą w życie 8 grudnia br., jest uproszczenie i przyspieszenie działania sądów kościelnych.
Pierwszy z nich, motu proprio 'Mitis Iudex Dominus Jesus', odnoszący się do Kościoła rzymskokatolickiego, mówi generalnie o uproszczeniu i przyspieszeniu w niektórych sytuacjach (kiedy istnieją ewidentne przesłanki do orzeczenia nieważności małżeństwa) kanonicznego procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa oraz określa pewne zmiany proceduralne w jego dotychczasowym prowadzeniu przez sądy biskupie.
Znaczącą innowacją jest ustanowienie tzw. procesu skróconego, a także to, że dla stwierdzenia nieważności małżeństwa nie będzie już konieczne zgodne orzeczenie dwóch instancji, czyli nie będzie obowiązku apelacji od pierwszego orzeczenia stwierdzającego nieważność małżeństwa, jednak prawo to będą miały strony procesowe, obrońca węzła małżeńskiego i promotor sprawiedliwości. Ich apelacja będzie rozpatrywana przez trybunał apelacyjny II instancji. Jednak w przypadku opieszałości trybunału apelacyjnego trybunał kolegialny I instancji będzie mógł opublikować dekret o stwierdzeniu nieważności małżeństwa.
Proces skrócony nie będzie się odnosił do wszystkich wnoszonych do sądów kościelnych spraw, ale tylko do tych, dla których będą istniały jednoznaczne, jasne, oczywiste i pewne dowody oraz przesłanki wskazujące na nieważność małżeństwa, takie np., jak krótkie pożycie małżeńskie, pozostawanie w związku pozamałżeńskim w chwili zawierania małżeństwa lub zaraz potem, zatajenie niepłodności, poważnej choroby zakaźnej, bądź faktu posiadania dzieci zrodzonych z poprzedniego związku albo pobytu w więzieniu, przemoc fizyczna i niepoczytalność potwierdzona orzeczeniem lekarskim.
W procesie skróconym sprawę muszą wnieść obydwie strony, a nie jak w procesie zwyczajnym jedna ze stron (strona powodowa) przekonane o nieważności swego małżeństwa. Konieczne są w tym przypadku jasne i oczywiste dowody nieważności. Czas takiego procesu od chwili zwołania wszystkich uczestników wynosi trzydzieści dni, do których dołącza się kolejnych piętnaście na dalsze uwagi. Wyrok jest wydawany przez biskupa diecezjalnego, który winien zyskać pewność moralną, co do nieważności małżeństwa. Dlatego przez biskupa, gdyż jak podkreślił papież, „mocą swego urzędu duszpasterskiego daje on większą gwarancję jedności katolickiej w wierze i dyscyplinie”. Decyzja ta zapobiega też temu, aby przyspieszone postępowanie kanoniczne nie zagrażało zasadzie nierozerwalności małżeństwa. Biskup diecezjalny mając wątpliwości co do wydania wyroku stwierdzającego nieważność małżeństwa w procesie skróconym może przekazać sprawę do procesu zwykłego. Możliwa też jest apelacja od tego orzeczenia.

KAI: Co powinny teraz uczynić osoby chcące złożyć wniosek o stwierdzenie nieważności małżeństwa?
- Zmiana ta zasadniczo niczego nie zmienia w działaniach osób, które pragną wnieść do sądu kościelnego prośbę o orzeczenie nieważności małżeństwa. Wikariusz sądowy po zapoznaniu się ze skargą o nieważność małżeństwa zdecyduje, czy sprawa nadaje się do skierowania jej na drogę procesu skróconego, czy też nie. Decydować o tym będą argumenty i dowody przedstawione w sprawie przez strony procesowe. Jeżeli wikariusz sądowy uzna, że może być prowadzony proces skrócony, poinformuje o tym strony procesowe i wtedy proces będzie prowadzony przez biskupa diecezjalnego na drodze procesu skróconego według norm określonych przez motu proprio 'Mitis Iudex Dominus Iesus'.
 

KAI: Jak ta zmiana wpłynie na pracę Sądu Kościelnego Diecezji Włocławskiej?
- Do 8 grudnia sądy kościelne będą pracowały według norm prawnych zawartych w Kodeksie Prawa Kanonicznego z 1983 r. i instrukcji procesowej Dignitas connubii. Przez okres do grudnia będziemy studiować nowe normy i przygotowywać się do ich wprowadzenia w procedurę sądową. Mając doświadczenie ponad dwudziestu lat kierowania Sądem Kościelnym we Włocławku, mogę powiedzieć, że większość spraw będzie nadal prowadzona według norm procesu zwyczajnego, a tylko nieliczne będą kierowane na drogę procesu skróconego, który będzie prowadził biskup diecezjalny. Zmieni się też w pracy sądu procedura apelacyjna. W myśl nowych norm motu proprio papieża Franciszka, dla stwierdzenia nieważności małżeństwa nie będzie już konieczne zgodne orzeczenie dwóch instancji, czyli Sąd Kościelny Diecezji Włocławskiej – jako trybunał I instancji – nie będzie miał obowiązku z urzędu wysyłania akt sprawy do trybunału apelacyjnego II instancji (do Gniezna) celem potwierdzenia lub też podważenia wydanej decyzji wyrokowej, oczywiście poza sytuacją, kiedy apelację taką złożą strony procesowe, obrońca węzła małżeńskiego lub promotor sprawiedliwości. Ich apelacja będzie rozpatrywana przez trybunał apelacyjny II instancji. Jednak w przypadku opieszałości trybunału apelacyjnego trybunał kolegialny I instancji będzie mógł opublikować dekret o stwierdzeniu nieważności małżeństwa. Jak będzie to wyglądało w praktyce jeszcze zobaczymy, będzie to też zależało od rozstrzygnięć Konferencji Episkopatu Polski.

KAI: Jak długo dotychczas trwał proces sądowy o stwierdzenie nieważności małżeństwa?
- W Sądzie Kościelnym Diecezji Włocławskiej prowadzone procesy trwały około roku czasu, czasami dłużej ze względu na trudności z dotarciem do strony pozwanej, brakiem możliwości przesłuchania świadków, czy też czekania na opinię biegłego sądowego lub też zaniechania strony powodowej. Przeciętnie proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa w prowadzonych sprawach trwał można powiedzieć około półtora roku czasu. W II instancji, w Metropolitalnym Trybunale Metropolitalnym w Gnieźnie sprawy były prowadzone od pół roku do dwóch lat.

KAI: Z jakiego tytułu orzekana jest najczęściej nieważność małżeństwa w sądzie diecezji włocławskiej?
- W naszym Sądzie Biskupim, podobnie jak w innych sądach, najwięcej spraw o stwierdzenie nieważności małżeństwa prowadzonych jest z tytułu niezdolności psychicznej (osobowościowej) do zawarcia małżeństwa i podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich (kan. 1095, nr 3 KPK). Siedemdziesiąt procent spraw jest prowadzonych z tego tytułu. Rocznie wpływa do sądu około 90 – 100 skarg o orzeczenie nieważności małżeństwa. Wyroków zaś wydawanych jest rocznie około 60-70. Dlatego taka różnica, gdyż nie wszystkie sprawy wniesione do Sądu Biskupiego, potem są przyjęte do przewodu sądowego i prowadzone.

KAI: Pojawiają się komentarze, że ta zmiana wywoła u niektórych wrażenie, że zmienia się nauka Kościoła co do małżeństwa sakramentalnego...
- Twierdzą tak świeckie środki przekazu, które nie rozumieją, czym jest kościelne i sakramentalne małżeństwo, czy też stwierdzenie nieważności małżeństwa, że to nie to samo co „rozwód kościelny” lub „unieważnienie małżeństwa”. Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych kardynał Francesco Coccopalmerio przypomniał, że „proces kanoniczny o stwierdzenie nieważności małżeństwa ma na celu stwierdzenie nieważności małżeństwa. Tu nie chodzi o proces, który prowadzi do unieważnienia małżeństwa, czyli dania rozwodu kościelnego. Nieważność, to co innego niż unieważnienie”.
Papież Franciszek poprzez wydanie motu proprio niczego nie zmienia w nauczaniu Kościoła o małżeństwie, nie wprowadza „kościelnych rozwodów”, tylko ze względów duszpasterskich upraszcza niektóre procedury kanoniczne. Wprowadzone zmiany, które wejdą w Kościele w życie z dniem 8 grudnia, są natury czysto duszpasterskiej i proceduralnej i polegają na tym, by przyspieszyć procesy stwierdzenia nieważności małżeństwa, tak aby szybciej służyć wiernym, którzy znaleźli się w takich sytuacjach. Zasady przy tej zmianie są zupełnie oczywiste i jasne, otóż prowadzenie procesu stwierdzenia nieważności małżeństwa ma zostać przyspieszone, jednak musi się to dokonywać z całkowitym poszanowaniem jego natury, którym jest poszukiwanie prawdy. Papież zatem nie zmienił ani odrobinę stanowiska Kościoła w kwestii nierozerwalności małżeństwa sakramentalnego, a ze względu na wielka troskę o sakrament małżeństwa, nie chce z jednej strony przedłużać trwania wiernym w związku, który jest nieważny. Jednocześnie pragnie ułatwić zawarcie ważnego sakramentalnego małżeństwa tym, którzy z różnych przyczyn znaleźli się w związku, który w oczach Kościoła okazuje się nieważny.

Rozmawiał ks. Artur Niemira

ks. an / Włocławek
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 10 września 2015
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski

 

4. O. M. Pilśniak: papież nie wprowadza żadnej nowej zasady dotyczącej wartości małżeństwa

Papież nie wprowadza żadnej nowej zasady dotyczącej wartości małżeństwa, ponieważ procedura stwierdzenia, że małżeństwo zostało zawarte nieważnie, istniała dotąd i istnieje nadal - powiedział KAI o. Mirosław Pilśniak OP, odnosząc się do postanowienia papieża Franciszka, by uprościć i przyspieszyć proces kanoniczny o stwierdzenie nieważności małżeństwa.

Zdaniem o. Mirosława Pilśniaka, dominikanina, duszpasterza rodzin, zajmującego się przygotowywaniem narzeczonych do ślubu, to że wierni składają wnioski o stwierdzenie nieważności swojego małżeństwa, dobrze o nich świadczy. - Ilość wniosków wynika z ilości skomplikowanych historii ludzkich. To, że ludzie składają takie wnioski, wynika między innymi z chęci ułożenia swojej sytuacji w zgodzie z Kościołem, to dobrze świadczy o wiernych - zauważył dominikanin.

O. Pilśniak wyjaśnił, że papież nie wprowadza żadnej nowej zasady dotyczącej wartości małżeństwa, 'ponieważ procedura stwierdzenia, że małżeństwo zostało zawarte nieważnie, istniała dotąd i istnieje nadal'. - Są pewne sytuacje, będące powodami zawarcia nieważnego małżeństwa, papież uznał je za tak ewidentne, że należałoby te procedury stwierdzenia nieważności zwyczajnie przyspieszyć. To nie jest nic dziwnego, jest to raczej dobrze duszpastersko zauważony problem - powiedział dominikanin.

Wprowadzone zalecenia, które wejdą w życie 8 grudnia, zdaniem o. Pilśniaka nie stanowią żadnego zagrożenia dla powagi sakramentu małżeństwa. Zdaniem duszpasterza, zaproponowane przez papieża przyspieszenie procedury może posłużyć dobru wiernych. - Czasami ludzie w ewidentnych sprawach czekają bardzo, bardzo długo, sprawa trwa wiele lat, a jest w zasadzie nie budząca wątpliwości i rozstrzygnięcie jest jasne od samego początku - wyjaśnił. Jak podkreślił, 'dokument nie wprowadza żadnej nowości w stosunku do istniejącej dotąd praktyki stwierdzenia nieważności, jedynie wprowadza zmiany w szybkości prowadzenia tych procedur'.

am / Warszawa

--

Katolicka Agencja Informacyjna

ISSN 1426-1413; Data wydania: 09 września 2015

Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski


5. Kard. Coccopalmerio: papież nie wprowadza „kościelnych rozwodów”

Mitis Iudex Dominus Iesus”, co można przetłumaczyć „Pan Jezus łagodnym sędzią” – tak zatytułowane jest opublikowane dzisiaj motu proprio papieża Franciszka reformujące procedurę uznania nieważności ślubu kościelnego. Główną intencją zmian wprowadzonych do prawa kanonicznego jest uproszczenie i przyśpieszenie działania sądów kościelnych.

Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych, kard. Francesco Coccopalmerio, podkreślił, że Papież Franciszek poprzez dokument „Mitis Iudex Dominus Iesus” niczego nie zmienia w nauczaniu Kościoła o małżeństwie, nie wprowadza „kościelnych rozwodów”, tylko ze względów duszpasterskich upraszcza niektóre procedury.

„Mówimy tutaj o procesie, który prowadzi do stwierdzenia nieważności zawarcia związku małżeńskiego. Czyli po pierwsze: chodzi o to, żeby zobaczyć czy małżeństwo było lub nie było zawarte, i jeśli nie było zawarte, to wtedy stwierdzamy jego nieważność. A więc nie chodzi tutaj o proces, która unieważnia związek małżeński (ślub kościelny). Nieważność i unieważnienie to dwie różne rzeczy. Stwierdzenie nieważności małżeństwa, to coś zupełnie innego niż decyzja o unieważnieniu związku małżeńskiego. Zmiany są natury czysto duszpasterskiej i polegają na tym, by przyśpieszyć procesy stwierdzenia nieważności związku małżeńskiego, tak aby szybciej służyć wiernym, którzy znaleźli się w takich sytuacjach. Zasady są zupełnie jasne: proces stwierdzenia nieważności małżeństwa z pewnością może zostać przyspieszony, jednak musi się to dziać z całkowitym poszanowaniem jego natury, którym jest poszukiwanie prawdy” – powiedział kard. Coccopalmerio podczas prezentacji motu proprio w biurze prasowym Stolicy Apostolskiej.

RV / Watykan

--

Katolicka Agencja Informacyjna

ISSN 1426-1413; Data wydania: 08 września 2015

Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski

 


powrót ::

Cytat dnia

Najtrudniej jest być z Jezusem na co dzień.

/Ks. Jan Twardowski/

Cytat dnia

 

mszenabozenstwakancelaria

PORZĄDEK MSZY ŚW.

dni powszednie w godzinach rannych (w Żernikach): 

poniedziałek, środa i czwartek 
(szczegóły KLIKNIJ TU)

dni powszednie w godzinach wieczornych (w Żernikach) 
wtorek, środa i piątek
(szczegóły KLIKNIJ TU)

W SOBOTY (ŻERNIKI)
godz. 18.00 - msza św. niedzielna

W NIEDZIELE (ŻERNIKI)
godz. 7.00, 9.00, 11.30, 16.00

W NIEDZIELE (SZAŁSZA)
godz. 10.15


w święta przypadające w dni robocze: aktualne ogłoszenia (KLIKNIJ TU)

 

UWAGA! NIEKTÓRE PARAFIE ZMIENIŁY PORZĄDEK MSZY ŚW. 
PROSIMY KAŻDORAZOWO INDYWIDUALNIE WERYFIKOWAĆ INFORMACJE ZAWARTE W PONIŻSZYCH ODNOŚNIKACH


MSZE ŚW. W GLIWICACH  - niedziele i święta
(informacja dzięki uprzejmości parafii 
św. Jacka w Gliwicach-Sośnicy)

 

MSZE ŚW. W DIECEZJI GLIWICKIEJ  - niedziele i święta
(informacja wg "Nadzwyczajni Szafarze Komunii Świętej Diecezji Gliwickiej")

 

Panel